Powrót

Patologiczne relacje

 

Niewinna, 13 letnia Beata nigdy nie sądziła, że może stać się ofiarą przemocy. Do tej pory naiwnie sądziła, ze spotyka to tylko starsze, zamężne kobiety, a nie bezbronne nastolatki. Beata szybko została wyprowadzona z błędu i brutalnie skonfrontowała się z ponurą rzeczywistością.

 

W wieku 9 lat zakochała się w starszym o dwa lata chłopcu. Wychowywali się razem i bawili, kiedy byli dziećmi. Tomek szybko złamał jej serce, gdyż interesował się innymi dziewczynami. Jednak, kiedy Beata skończyła 13 lat w końcu zwrócił na nią uwagę i wtedy było wspaniale. Tomek na początku był opiekuńczy i kochający. Szybko uległa jego prośbom i straciła z nim dziewictwo. Po tym zdarzeniu chłopak stał się bardzo zaborczy i zazdrosny o Beatę. Nie pozwalał jej samej nigdzie wychodzić, nie mógł znieść, że jakiś inny chłopak rozmawia z nią w szkolę. Od razu im przerywał i w swojej chorobliwej zazdrości stawał się agresywny w stosunku do ludzi otaczających Beatę.

Beata czuła się coraz bardziej przerażona. Kiedy skończyła 14 lat Tomek uderzył ją w twarz, wywrócił na podłogę, po czym skopał i połamał palce u obu rąk. To, co się stało później brzmi wręcz niewiarygodnie… Beata mu wybaczyła wierząc, że jej ukochany się zmieni i wszystko będzie dobrze. Tomek nigdy jednak się nie zmienił i miało być tylko gorzej.

Po półtora roku związku Tomek zaczął pić i zażywać narkotyki. Będąc pod wpływem alkoholu i odurzony prochami groził Beacie, że ją zabije.

Dziewczyna zerwała z nim, ale nawet 9 miesięcy później jej piekło trwało dalej.

Na początku wydzwaniał do niej mówiąc, że właśnie idzie do jej domu. Mówił, że podciął sobie nadgarstki i wykrwawi się przed jej drzwiami, jeżeli go nie wpuści. Tomek wtrącał się w jej życie, pobił nawet nowego chłopaka Beaty, co przyczyniło się do zniszczenia raczkującego związku.

Tomek porysował samochód ojca Beaty, włamywał się do ogrodu i czaił się na dziewczynę na ulicy, przed jej domem. Obrzucał wyzwiskami nastolatkę i jej matkę. To nie miało końca, Beata z każdym, kolejnym dniem załamywała się coraz bardziej.

Nie wzywali policji, bo nie wierzyli, że mogłoby to cokolwiek pomóc. Chłopak rozzłościłby się pewnie jeszcze bardziej. Już teraz mówił, że ma jakąś chorobę psychiczną i słyszy głosy, które każą mu zabić Beatę i cała jej rodzinę.

Beata ma teraz 16 lat, Tomek odpuścił dopiero po roku nękania nastolatki i jej rodziny. Dziewczyna wyniosła z tego doświadczenia bardzo ważną lekcję życiową. Na całe szczęście była silna i nie wróciła do zaborczego chłopaka. Często dorosłym kobietom brakuje na tyle siły i hartu ducha, a co dopiero nastolatkom. Kiedy mamy do czynienia z patologiczną relacją, należy jak najszybciej ją zakończyć, a w przypadku nękania, natychmiast zgłosić sprawę na policję.